Sprawozdanie z kolędy w 2020 r.

I. Piękne gesty:

  • - przebita „piątka” przez starszego pana z ministrantem.
  • - wysunięta zapałka do zapalenia w pudelku zapałek u osoby chorej.
  • - kolacja przygotowana przez młodego pana na koniec kolędy.
  • - troska chorego, starszego pana, abym zostawił kurtkę u niego i nie nosił po mieszkaniach.
  • - podarowany dla mnie rysunek, wykonany przez trzyletnią Gabrysię.

(Szata miłości utkana jest z codzienności)

II. Pytania.

  1. Czy podoba mi się w Kadynach?
  2. Dlaczego kolęda w niedzielę?
  3. Czy jestem egzorcystą?
  4. Czy będę organizował pielgrzymki.

III. Prośby

  • - aby kolęda była od godz. 16.00 w dni pracy.

IV. Wspomnienia

Najczęsciej wspominanym kapłanem był:

  1. O. Leszek
  2. Śp. O. Klaudiusz
  3. O. Ewaryst.

V. „ Owoce kolędy”:

  • - odwiedziłem 125 rodzin,
  • - nie przyjęło błogosławieństwa 15 rodzin.
  • - są chłopcy pragnący służyć do Mszy św.
  • - powołałem Radę Parafialną.
  • - jedna para bez ślubu, pragnie zawrzeć sakrament.
  • - większość ma sakramentalia (wodę egzorcyzmowaną) do walki z demonami.
  • - suma ofiary z kolędy tj. połowa sezonu grzewczego w klasztorze.

Serdecznie dziękuję ministrantowi Krystianowi za wytrwałość podczas kolędowania i cierpliwość, spisał się Krystian na 6. Mam nadzieję, że ślad za Nim postąpią inni chłopcy do służenia przy ołtarzu.

Nie wiem, jakie są Wasze opinie na temat mojego kolędowania, wiem, że mile wspominacie tych, którzy byli „magnesem” przyciągającym wielu do kościoła, wiem, też, że nie spodobałem się jednemu pieskowi, co chciał mnie ugryźć, ale wiem też, że „Jezus Chrystus jest ten sam na wieki”, niezależnie kto jest pośrednikiem i do Niego kierujmy swoje kroki i Jemu oddajmy swoje serca, albowiem to On i tylko On oddał swoje życie za Nas i Jego jesteśmy dłużnikami po wieki wieków. Amen.

Bóg zapłać za wszystko.

Proboszcz O. Kalikst Salak

witamy!